„Naga” szarlotka na kruchym cieście z tartymi jabłkami i powidłami śliwkowymi

Oj długo szukałam „swojego” przepisu na szarlotkę i niejednokrotnie błądziłam. A to za mokra, a to jakaś taka zlana lukrem jak w podrzędnej cukierni, rozłażąca się bokami, a to znowu za mało jabłek i za sucha.  Wstyd z tym było do ludzi wyjść. Aż wtem nagle, po kolejnych próbach i błędach udało mi się osiągnąć maksimum zadowolenia i w końcu ogarnąć taki przepis jaki mi w stu procentach odpowiada. Generalnie ciast nie lubię (o losie). Czasem skubańca skubnę, torty to w moim przypadku absolutna rzadkość. Słodycze preferuję w formie czystej – wystarczy mi tabliczka czekolady, najlepiej gorzkiej z całymi orzechami, choć oczywiście czasem połaszę się na batonik albo i mleczną – ale tylko najwyższej jakości. I jedna ważna rzecz – jak już jeść czekoladę to tabliczkami. Tak „na jeden raz”. Jakoś specjalnie nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia i Wam też to polecam. Wracając do placka – moja szarlotka (jak ten król z bajki) jest naga. Naga bo bez kołderki, choć można ją delikatnie przykryć warstwą ciasta jeśli komuś bardzo zależy (patrz zdjęcia u dołu). I długo zachowuje świeżość. Nawet zaryzykowałabym stwierdzeniem, że na trzeci dzień smakowała mi bardziej niż zaraz po upieczeniu. Chociaż czekajcie – gorącą prosto z piekarnika jadłam z domowymi lodami i mmmmmm. Orgazm. Dała radę. Najciekawsze jest to, że placek kroi się dość ciężko. Gdy wbiłam w niego nóż pomyślałam „oho – znowu podeszwa” . A potem ugryzłam kawałek i świat zawirował. Kruche i esencjonalne. A potem kolejny kawałek odkroił i ugryzł ktoś, kto w ogóle jabłeczników czy szarlotek nie lubi, nie jada i ten właśnie ktoś mruknął z zadowoleniem „nooo, całkiem to to niezłe”. I już wiedziałam, że ten przepis zostaje ze mną na zawsze ;]

IMG_20150224_132749

IMG_20150224_131746

IMG_20150224_132004

Składniki

1 i 1/4 szklanki mąki pszennej dobrej jakości

ok. 1/2 szklanki cukru

1/2 łyżeczki cynamonu

pół laski wanilii

50 g masła

jajko

2 porządne łyżki domowych, słodkich powideł śliwkowych (nie macie? to zróbcie, nic prostszego;] mój przepis jest tutaj)

ok. 8 łyżek uprażonych wcześniej z cukrem jabłek

IMG_20150224_134347

IMG_20150224_134204

Przepis

Mąkę mieszamy z cynamonem, cukrem, dodajemy zimne masło pokrojone w kawałki, a na koniec jajko i zawartość laski wanilii. Jak to zrobić? Należy naciąć ją wzdłuż nożem i wyjąć maleńkie, czarne, zlepione ziarenka. To właśnie ich potrzebujemy. Reszty laski nie wyrzucajcie, w łóżcie do słoika z cukrem pudrem albo zwykłym cukrem i zamiast tego wanilinowego po kilku dniach będziecie mieli prawdziwy, waniliowy.
Wyrabiamy ciasto – najpierw drewnianą łyżką, potem szybko ręcznie – i wkładamy do lodówki na ok. 45 minut. Po tym czasie wylepiamy dno i boki keksówki (boki do połowy jej wysokości) wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia, nakładamy na spód powidła (w sumie na boki od środka też), a na to jabłka. Tak przygotowaną szarlotkę pieczemy przez ok. godzinę w 190 stopniach.

IMG_20150224_133923

IMG_20150224_133314

IMG_20150224_132918

IMG_20150224_132347

wspomniane domowe lody akuratne do gorącej szarlotki…

560232_887386507970130_3080586261565615950_n

…i drugi sposób w jaki możecie przygotować to szarlotkowe cudeńko – cienki spód, ale ciasto także na wierzchu. Smacznego!

IMG_20150224_134743

IMG_20150224_134644

IMG_20150224_134519

IMG_20140714_175932

Tarta idealna – przepis na ciasto

To jest dobry przepis w sytuacji, gdy wpadają na chatę nieproszeni goście i chcecie ich nakarmić. Albo nie potraficie gotować i chcecie zrobić coś łatwego. Albo nie macie weny. Albo partner/ka oznajmia „nakarm mnie, tylko nic słodkiego, bo już jadłem/am...

Zupa porowa z zielonym groszkiem i serem brie

Totalny sukces potwierdzony zjedzeniem porcji dla kilku osób (a dokładnie czterech) praktycznie w pojedynkę, tylko i wyłącznie z łakomstwa. Urwało mi kubki smakowe z rozkoszy. Ostra – ale nie zanadto, wytrawna, moja autorska, jesienna propozycja, zapisana w notatniku w menu...

Spaghetti z krewetkami w kremowym sosie

Nie będę Wam tu zachwalać owoców morza – albo kochasz wszelkie mule, małże, krewetki, langusty, ośmiornice i ryby – albo nie. Ja mam to do siebie, że jestem wszystkożerna. No, może prócz podrobów i golonki – tego nie ruszam. Dziś...

Krewetki na maśle z czosnkiem i pietruszką

Co tu dużo gadać – kocham owoce morza. Mule, małże, kałamarnice, ośmiornice (choć trochę się ciągną), langusty, ryby też i owszem, krewetki – jak najbardziej. Czeka mnie jeszcze romans z homarem, ale wszystko w swoim czasie. Dziś za oknem znów...

Pieczone kasztany

„Najlepsze kasztany są na placu Pigalle„, hmm? A „Zuzanna lubi je tylko jesienią„, hmm?  Tak, tak – „Stawka większa niż życie”. Ale dziś nie będzie o kinematografii, bo dziś jak zawsze będzie o jedzeniu. W sytuacji, gdy jesteśmy na diecie i...