Bób z serem feta

Wczoraj usłyszałam: bób z serem feta. Myślę, myślę, myślę – i nic. Zazwyczaj jest tak, że konkretne składniki, półprodukty komponują się w mej głowie tworząc smak i wygląd potrawy, którą tworzę potem w kuchni i podaję na talerzu. Bób z fetą był tu wyjątkiem. Połączenie smaków wydawało mi się tu totalnie bez sensu. Jakże człowiek bardzo się może pomylić!

Gotujecie bób – w osolonej wodzie, oczywiście. Obieracie, skrapiacie odrobina soku z cytryny i oliwą z oliwek (ale czystą, bezsmakową – wczoraj użyła sezamowej i był to mały horror), dodajecie koperku (obowiązkowo), soli, pieprzu i pokruszonego sera typu feta. Proponuję podanie tak przygotowanego bobu jako przystawki do pieczonego mięsa drobiowego. Smacznego!

Dodaj komentarz