Angielski pudding chlebowy na słono

Nie w moim stylu jest wyrzucanie jedzenia. Tak jak jedzenie czerstwego pieczywa. Fasolka po bretońsku? Świeże pieczywko. Jajeczniczka na maśle? Świeże pieczywko. Wystarczy masło i już wjeżdża świeże pieczywko. Problem jednak w tym, że zawsze zostaje jakaś „dupka”, jakaś „skibka”, jakieś farfocle, których jeść na drugi dzień nie znoszę. Co w takiej sytuacji można zrobić? Jasne, że tosty, ale też ile można jeść to samo. Poza tym tosty to dobra opcja na kolację, a ja Wam podrzucę dziś pomysł na obiad.

 

Składniki:

czerstwy chleb – na kwadratowe naczynie do zapiekania o szer. 18 centymetrów użyłam dziesięciu kromek chleba

4 jajka

2/3 szklanki mleka

dwie małe cebule

dwa małe ząbki czosnku

ok. 10 plastrów wędliny – u mnie sopocka wiśniowa

sól, pieprz, papryka słodka, oregano, bazylia – każdej przyprawy bardzo płaska, mała łyżeczka, co by nie przesadzić

łyżka oliwy do smażenia

łyżeczka masła

duużo sera – im więcej, tym lepiej

 

Przepis:

 

Naczynie do zapiekania smarujemy masłem. Na rozgrzanej oliwie smażymy pokrojoną w kostkę cebulę, szynkę i czosnek. Chleb kroimy w kosteczkę – jak do grzanek na szczawiówkę. Część układamy już w naczyniu. Wysypujemy na to zawartość patelki, posypujemy serem. Mleko, przyprawy i jaja mieszamy w misce. Połową zalewamy zawartość naczynia, nakładamy resztę chleba, zalewamy znów jajami z mlekiem i posypujemy serem. Zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 30 minut.

 

A – jedyny minus tego żarełka – niestety, jest ono cholernie kaloryczne. Wyjdą nam cztery porcje, a każda będzie miała 470 kcal.

Dodaj komentarz