Pomidorowy pasztet z ciecierzycy z żółtym serem i pieczarkami

Ten pomysł dojrzewał we mnie kupę czasu. Proces przygotowania pomidorowego pasztetu jest dość długi i wymaga cierpliwości, natomiast same efekty są na serio warte tej kulinarnej męki ;] To taki mój pasztet opracowany na jeden z rodzinnych obiadów, podczas których do stołu zasiedli moi mięsożerni bliscy i trzeba było coś wykombinować żeby napełnić dwa wegetariańskie brzuchy. Keksówka tego specjału spokojnie starczy Wam na dwa obiady, bądź od razu dla czterech osób. Jak zawsze życzę smacznego ;]

IMG_20150102_135049

IMG_20150102_142625

IMG_20150102_143535

Składniki
400 g suchej ciecierzycy
dwie małe pietruszki (korzenie)
4 średnie marchewki
średnia cebula
2 -3 ząbki czosnku
2 jajka
dwie łyżki kaszy manny
5 łyżek koncentratu pomidorowego
sos pieczeniowy – 1 torebka (choć to nie jest konieczne)
2 łyżki nasion słonecznika
kilka pieczarek
kilka słupków żółtego, ostrego sera
liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz, ostra papryka, czosnek niedźwiedzi

IMG_20150102_144856

IMG_20150102_144453

IMG_20150102_144249

IMG_20150102_144029

Przepis
Przygotowania zaczynamy do tego, że dzień wcześniej moczymy ciecierzycę. Zalewamy ją wodą w taki sposób, by mogła ona nią nasiąknąć i napęcznieć. Potrwa to noc. Następnego dnia gotujemy ciecierzycę do miękkości w osolonej wodzie z dodatkiem ziela angielskiego, kilku liści laurowych, pokrojonych marchewek i pietruszki. Cebulę, czosnek i pieczarki drobno kroimy i dusimy – ja na patelni bez masła, ale Wy zróbcie jak uważacie, na maśle będą pewnie smaczniejsze. Ugotowane warzywa odcedzamy, wyjmujemy liście laurowe i ziele angielskie i blendujemy. Dodajemy jajka, kaszę mannę, koncentrat pomidorowy oraz przyprawy. Ewentualnie dodajemy sos pieczeniowy. Mieszamy i przekładamy do standardowej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Najpierw przekładamy połowę masy, na środku robimy podłużny rowek, który uzupełniamy pieczarkami z cebulką i czosnkiem. Po bokach układamy słupki sera, przykrywamy drugą częścią masy. Wierzch posypujemy nasionami słonecznika i wkładamy do piekarnika nagrzanego do maksymalnie 180 stopni. Warto się tego pilnować gdyż nie chcielibyście by wierzch i nasiona się za bardzo spiekły – będą wtedy gorzkie. Pieczemy przez ok. godziny sprawdzając patyczkiem , czy środek pasztetu ładnie nam stwardniał i jest gotowy do podania. Absolutnie najlepszy pasztet  jest na drugi dzień, na zimno bądź odgrzany. Ja podałam go od razu po wyciągnięciu z piekarnika z ziemniakami, sosem curry i surówką jako danie obiadowe i również świetnie się sprawdził. Bardzo Wam ten przysmak polecam ;]

IMG_20150102_143304

IMG_20150102_140502

IMG_20150102_141148

Dodaj komentarz