Kotlety z kaszy jaglanej, jaj i kiełków

Absolutny szał. Czegoś takiego się po prostu nie spodziewałam. Kotleciki są wilgotne, chrupiące, wyraziste, ale w smaku trochę nieokreślone – coś pomiędzy paluszkami rybnymi, a standardowymi kotletami z jajek, które serwowała nam w dzieciństwie mama. Generalnie zajebiaszcze. Z podanych proporcji wyjdzie ich Wam dość duża ilość. W sumie starczyło mi aż na trzy obiady – 6 sztuk do ziemniaków i surówki, 4 do frytek oraz 2 do burgerów. Polecam zapewnić sobie na obiad gwardię która je zje od razu, bądź dostosować ilość składników do Waszych potrzeb. Możecie je też sobie zamrozić, wbrew powszechnej opinii tak usilnie sprzedawanej w popularnych programach telewizyjnych nie jest to grzechem absolutnym, wystarczy, że konkretny produkt odpowiednio zapakujecie i opiszecie datą produkcji:)

IMG_20150126_144032

Składniki

1/2 szklanki suchej kaszy kuskus
ok. 1 szklanki wody
4 – 5  jaj ugotowanych na twardo
potężna łyżka majonezu
dwie łyżki kiełków – np. rzodkiewki
bułka tarta do panierki
pół cebuli
odrobina masła do smażenia
koperek – wedle upodobań
sol i pieprz

IMG_20150126_145018

Przepis

Najpierw gotujemy kaszę jaglaną zalewając ją wodą i dodając odrobinę soli. Potrwa to ok. 20 minut. Ugotowane jajka ścieramy na tarce, mieszamy z kiełkami, pokrojoną cebulą (którą najlepiej wcześniej usmażyć na masełku) solą, pieprzem, majonezem, koperkiem, a następnie dodajemy ciepłą kaszę jaglaną. Mieszamy jeszcze raz i formujemy kotlety, po czym obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na patelni. Pyyyyyyyyyyycha!

IMG_20150126_144356

IMG_20150126_143311

Dodaj komentarz