Konfitura z truskawek i rabarbaru

Wiosna, lato, truskawki, rabarbar, orzeźwienie – takie połączenie wyzwala we mnie najdziksze fantazje. Włącza się chęć obejrzenia… obejrzenia? ba! – uprawiania pornografii – tyle że w tym przypadku kuchennej. Na palnikach.

Każda pora roku ma to do siebie że napawa mnie ogromną nadzieją na odkrycie nowych smaków zaraz od początku jej trwania. Znacie to uczucie gdy na genialnym koncercie macie gęsią skórkę absolutnie wszędzie, nawet na policzkach? Ja tak mam jak myślę o jakiś innowacyjnych przepisach. A nie kryję się z tym, że w moich myślach żarcie przewija się praktycznie co chwilę. Jesienią co dzień przeczesuję ulubiony ryneczek w poszukiwaniu pierwszych dyniowych głów, z kolei późną wiosną truskawki śnią mi się po nocach. Czy już są? Czy warto kupować? Na słodkie stópki Jezuska, a jak przegapię koniec sezonu i zostanę z pustymi słoikami? Na cholerę wtedy będą mi moje drewniane belki co mam na skromnym poddaszu w kuchni?

Z rabarbarem jest ciekawa sprawa bo nie mogę sobie przypomnieć dlaczego go lubię. A zazwyczaj to właśnie smaki dzieciństwa popychają mnie w kierunku kulinarnych eksperymentów. Bo ja gotuję na podstawie zapachów dań które poznałam kupę czasu temu. Więc wpadły mi w ręce takie oto kwaśne badyle. Niby nic nadzwyczajnego ale…  jakież one są piękne! Ten kolor, zapach, gracja przy łamaniu na części. A ile możliwości wykorzystania.

Normalnie gdyby to były ostatnie tygodnie lata zrobiłabym kompot. W drożdżowe z rabarbarem się grać boję bo już samo ciasto jest wymagające a co dopiero z tak soczystymi dodatkami. Pamiętacie moją tezę o tym co własne, domowe jest najlepsze na świecie? Otóż konfitury. Dżemy, powidła, owocowe sosy.  Kulinarny mokry sen bo smak porywa a przygotowanie jest przecież tak mało pracochłonne. Jasne – to może potrwać kilka dni, trochę się posmaży ale nie narobicie się, bo one robią w garze za Was. Absolutnie każdy dżemor ze sklepowej półki może się domowym pokłonić w pas. Z samymi truskawkami już romansowałam. Przepis dawno dostaliście a jeśli przegapiliście to podrzucam. W archiwum znajdziecie też dżemik z czarnej i czerwonej porzeczki z truskawkami.

Koniec końców – nie lubię przepisów powielać więc popróbowałam troszeczkę inaczej.

Przed Wami – konfitura z truskawek i rabarbaru czyli powiew lata 2015. Smacznego.

IMG_20150529_113849

Składniki (na dwa małe słoiczki)

4 łodygi rabarbaru
ok. 15 średnich truskawek
1/2 szklanki wody
1/2 – 3/4 szklanki cukru
sok z 1/2 cytryny

IMG_20150529_115237

Przepis
Najpierw zajmujemy się truskawkami – usuwamy szypułki, dopiero wtedy myjemy i ciachamy na dwa. Robiąc to w tej kolejności nabiorą wody i ich smak będzie jeszcze lepszy. Z rabarbaru odcinamy zielone badyle z liśćmi, obieramy je z cienkiej skórki i kroimy niedbale na kawałki. Owoce umieszczamy w garnku, dodajemy całą wodę. Następnie 1/2 podanej ilości soku z cytryny i cukru.
Umieszczamy garnek na maleńkim ogniu i gotujemy przez ok. 2 godziny często mieszając aż dżem zgęstnieje. Możecie to robić dłużej, ja ten proces podzieliłam na dwie części – dwa dni. W czasie smażenia dodajemy resztę cukru i soku – o ile potrzebujecie. Wekowanie u mnie odbywa się tak jak zawsze -  przekładam gorący dżemor do słoiczka wygrzanego w piekarniku w temperaturze wraz z nakrętką w 120 stopniach przez 10 minut. Zakręcamy napełniony słoik trzymając go przez ściereczkę i odstawiamy do góry dnem. Wieczko powinno nam się zassać. Polecam zwłaszcza jako dodatek do pieczywa.

IMG_20150529_115657

IMG_20150529_120503

IMG_20150529_115925

IMG_20150529_120745 IMG_20150529_115433

IMG_20150603_094347

 

 

Dodaj komentarz