Zielony krem z białych szparagów

Gotowanie jest erotyczne. czasem nawet obsceniczne. Te wszystkie zapachy i kształty… Nie bez kozery natura upodobała sobie niektóre z nich bardziej niż inne.  Dziś będzie więc o trzymaniu za główkę i ściąganiu skórki. I chodzi tu jedynie o szparagi.

Ja chyba nie jestem modna. Ani w kuchni, ani w życiu. Nie wyznaję wartości większości. Nie lubię topowym marek ubrań noszonych przez rzesze. Nie obchodzą mnie wakacje w megamultigwiazdowych SPA z masażami czekoladą którą lepiej przecież zjeść. Kulinarnie też mam na bakier z „potrawami sezonu”, „hitami garów”. Bez polotu jest dla mnie np. jarmuż.  Sama coś opracowałam kiedyś, publikowałam nawet. Było ciekawe. Czasem wracam do tych przepisów gdy żołądek staje okoniem po nadużytym weekendzie bo jarmuż z natury „robi dobrze”.

Szparagi też są dla mnie w pewnym sensie zagadką. Obrane – białe czy zielone – kocham je na surowo. Ale gdy w grę wchodzi obróbka termiczna to wszystko traci sens. Swego czasu nawet je w szynkę i boczek owijałam, polewałam gorącym żółtkiem. I co? I nadal nic. Przepraszam – drogie nic. Dlatego to co Wam proponuje dziś jest ostre, zapada w pamięć, daje do myślenia i rozbudza. Czy pobudza – oceńcie sami. Przedstawiam – aksamitny krem z białych szparagów na ostro z gałką muszkatołową.

IMG_20150610_123554

IMG_20150610_121548

Składniki

3/4 pęczka białych szparagów
1/2 małej cebuli
2 ząbki czosnku
2 spore ziemniaki
1 litr doprawionego bulionu warzywnego
łyżeczka poszatkowanego szczypiorku dymki
łyżeczka poszatkowanej natki pietruszki
łyżeczka poszatkowanego lubczyku
łyżka śmietanki 30%
1 płaska łyżeczka pieprzu
ew. sól
solidna szczypta gałki muszkatołowej

+ pieczywo, ew. paluchy (mój przepis na nie znajdziecie tutaj)

IMG_20150610_125910

IMG_20150610_130148

IMG_20150610_125241

Przepis

Bardzo prosty. Do wrzącego bulionu dodajemy obrane szparagi, pokrojoną w piórka cebulę, lubczyk, pietruszkę, czosnek, szczypior oraz ziemniaki i gotujemy do miękkości. Jak przygotowujemy szparagi? Odcinamy zdrewniałe końce (ale bez przesady, bo będziemy je gotować nie urżnijcie więc połowy tych badyli) i trzymając od strony główki delikatnie ściągamy cienko skórkę ostrym nożem bądź obieraczką.

Gdy warzywa będą miękkie miksujemy je, dodajemy pieprz i gałkę oraz ewentualnie sól. Zagęszczamy śmietanką i podajemy gorące z pieczywem bądź innymi chlebowymi przystawkami.

IMG_20150610_125722

IMG_20150610_121719

Dodaj komentarz