Biały krem „zero waste” z głąba i liści kalafiora

Tak, prowadzę warsztaty kulinarne także z zasad i przepisów „zero waste”, co nie znaczy, że raz na jakiś czas nie podrzucę Wam gratisowo tu mojej super receptury w tym równie super temacie. Dziś krótko i na temat – sięgniemy po to, co zazwyczaj wyrzucacie, czyli resztki - w postaci liści i głąba KALAFIORA.

Kalafior to kapusta. Dlaczego więc nie smażymy jej liści i głąba albo dusimy? Tego nie wiem, ale bardzo Was do tego zachęcam!

IMG_20190625_190934_166

Składniki

liście, łodygi i głąb z dużego kalafiora
2 gałązki natki pietruszki
masło 20 g
olej rzepakowy 20 ml
2 ząbki czosnku
średnia cebula
100 ml śmietanki 30%
sól morska
świeżo mielony pieprz
400 ml doprawionego bulionu
do dekoracji – pestki dyni, wędzona papryka, oliwa dyniowa

 

Przepis

Liście i głąb kalafiora dokładnie myjemy i kroimy. Czosnek szatkujemy, cebulę kroimy w piórka. W garnku rozgrzewamy masło i olej, wrzucamy tak przygotowane produkty. Smażymy przez ok. 3 minuty, następnie dusimy pod przykryciem na mniejszym ogniu przez kolejnych 7.

Dodajemy bulion, natkę pietruszki, sól i pieprz. Gotujemy na niewielkim ogniu aż wszystkie składniki będą miękkie.

Blendujemy. Odrobinę gorącego płynu wlewamy do śmietanki i miksujemy. Dodajemy do reszty tworząc gładki krem. Ewentualnie doprawiamy do smaku solą i dodatkowo pieprzem.

Pestki dyni prażymy na suchej patelni z odrobiną soli.

Krem skrapiamy oliwą, oprószamy wędzoną papryką i posypujemy pestkami. Gotowe!

P.S. Jeśli uznasz że krem jest za gęsty możesz go rozcieńczyć bulionem lub śmietanką.

IMG_20190516_192656_506

Chłodnik idealny

Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja wierzę. Pokazał mi ją Jan Kuroń. Osobiście. Za budą z burgerami. Podczas przerwy. A sama przerwa zaistniała między jego jednym a drugim pokazem live cooking… na dożynkach. Wówczas byłam jeszcze pełnoetatowym dziennikarzem (choć...