Kulinarna wege podróż Trójmiasto – Półwysep helski

W sezonie letnim nie gotuję w swoim domu, tylko w knajpie, czy podczas warsztatów kulinarnych. Często wtedy zapominam o tym, jak ciężko typowemu przedstawicielowi grupy wege zjeść coś porządnego na mieście. I tak jak na południu Polski podczas wakacyjnych podróży zawsze znajdą się pierogi z soczewicą czy jagodami, tak najbardziej uciążliwe jest dla mnie szukanie jedzenia nad morzem. Polskim morzem. Tutaj menu rybą stoi (tą w większości mrożoną, bo zakaz połowów), frytkami z paczki i surówkami w opakowaniach zbiorczych od dostawców. Wszystko pięknie serwowane na styropianie z plastikowymi sztućcami, czego połączenie wprawia moje zęby w stan odrętwienia.

Jasne, zdarza się w knajpach pomidorowa nie na kościach, pierogi ruskie, makaron „wegetariański” czyli: „jebs, rzucę wszystkie warzywa jakie mam i wymieszam” oraz niezawodne sałatki. Z tymi ostatnim nie oszukujmy się – sałatki to nie do końca jedzenie.

Dlatego bardzo lubię i szanuję knajpy, które są wegańskie lub takie, które w menu mają dania stricte dla wegan zaprojektowane. Dziś kilka słów o tym, gdzie nie będziecie musieli wybierać między pierogami a pierogami, choć nie mówię, że wszystkie posiłki były trafione…

GDAŃSK

House of seitan - wegańska tęcza nad Gdańskiem

Trzy podejścia i w końcu sukces. Nie było kolejki. To nic, że dania były jedzone w deszczu na zewnętrznym parapecie czyjegoś mieszkania zlokalizowanego na parterze (bo nie było miejsca). I to nic że opakowania na wynos, z którymi mieliśmy konsumować w aucie zostały jednak opróżnione w lokalu (bo miejsce się zwolniło). Co prawda wpłynęło to na aranżację dania, ale i tak sztos. Absolutnym hitem są dla mnie pyzuchy z wege mięsem, znane w Wielkopolsce bardziej jako kluski śląskie a nie pyzy gotowane na parze. Sycące danie, okraszone podwójnie prażoną cebulką, makiem, z dodatkiem mizerii z wegańską, kwaśną śmietaną i surówką. Jestem powalona. I serdecznie polecam wspieranie lokali z charakterem, tożsamością i ekipą z ugruntowanymi wartościami, o czym często można poczytać na ich fb.

 

IMG_20200822_164724-01

  • IMG_20200822_163601-01
  • IMG_20200822_163605-01

  Avocado vegan spot - raz na wozie, raz pod wozem

„Nie wszystko złoto co się świeci” – tak chyba najprościej można podsumować menu tego miejsca. Dawno nie znalazłam się w sytuacji, gdy pół menu było zaiste cudowne, a reszta – no cóż, niekoniecznie. Wygląd dań – rewelacja! Dobra kawa i świeży sok. Ciekawe farsze bajgli – wegański łosoś, wieprzowina itp. Podobnie z tacosami, które osobiście uwielbiam. Tu wśród nadzień zaskoczył mnie kaktus, z którym osobiście jest mi bardzo po drodze smakowo. Hitem są tosty włoskie, z pesto, serem i suszonymi pomidorami. Ale. Bajgla nie da się ugryźć (i nawet nie chciałam – tak twardy), sojonez cytrynowy zdecydowanie nie w moim guście, owsianka wymaga jeszcze duuuużo pracy, a shakshuka  spowodowała u mnie koszmary senne. Wybrałam opcję z wegańskim jajkiem (puree z dyni) i w ogóle z dodatkiem dyni i niestety, nie był to strzał w dziesiątkę. Natomiast ceny są przyzwoite i warto wpaść na tosta z kawą na śniadanie. Zresztą, oceńcie sami :)

IMG_20200822_131240-01

IMG_20200822_131228-01

  • IMG_20200822_125800-01
  • IMG_20200822_125749-01
  • IMG_20200822_125746-01
  • IMG_20200822_124304-01
  • IMG_20200822_125731-01
  • IMG_20200822_125734-01
  • IMG_20200822_130035-01

GDYNIA

Umi ramenno zdecydowanie umi

Doskonałe kimchi, możliwość przyniesienia do stołu lokalnego piwa ze sklepu obok, ciekawy wystrój i przecudne menu do przekonstruowania tak, by weganie również dobry ramen zjedli. Przecudna załoga, świeczki do kupienia przy kasie, a dania brzydkie jak zima bez śniegu w styczniu w Polsce. Nie szkodzi. Szkodzi jeden mankament – w Umi ramen smaku umami jest pod dostatkiem. Jeśli więc – tak jak ja – zamówicie i ramen i makaron udon to szynko przekonacie się, że oba dania smakują dość podobnie. Jeśli miałabym wybierać jako gość tego miejsca po raz pierwszy z życiu, to postawiłabym na ramen.

  • IMG_20200801_192530-01
  • IMG_20200801_193036-01
  • IMG_20200801_193840-01
  • IMG_20200801_193951-01

WŁADYSŁAWOWO

 Kawiarnia Kafe Roza - wegański punkt na rybnej mapie Mielna no 2

Kawiarnia ta – mimo, że jedynie kawiarnią nie jest – skrywa naprawdę ciekawe pozycje w menu dla weganków. Z wyglądu typowy egzemplarz idealnie ilustrujący polską myślą architektoniczną sezonu letniego (wiecie, co mam na myśli). Wewnątrz wegański gulasz, pizza, lody, placki z selera, grochówka, naleśniki, ratatouille i wiele, wiele innych pozycji. Ceny znośne, ale uwaga – w tabace kucharz przypalił nam 2 dania. Bez problemu zostały one wymienione na nowe :)

  • smartcapture
  • edf
  • edf
  • edf
  • edf
  • smartcapture
  • sdr
  • smartcapture

KUŹNICA

Morski zając 

Nie powiem, trzymam kciuki za tę knajpę. Piękny design, idealna lokalizacja będąca wizytówką wjazdową dla turystów. Przepiękne widoki na cudnie zadbaną Kuźnicę i jej plaże. Naprawdę, jest czym rozkoszować się pijąc kawę na tarasie. Jedzenie natomiast… Miałam chyba pecha zamawiając w pierwszym tygodniu otwarcia i podczas szczytu pandemii dwa wynosy. Jedną była focaccia, drugą – zapiekany makaron. Obie wersje wegetariańskie, obie z praktycznie identycznymi dodatkami, które smakowały jak mrożonka z wody wymieszana z resztą składników. Tutaj muszę pojawić się raz jeszcze i sprawdzić jesienne menu.

Podejście 2 – „tort” za 16 pln. Nadal czekam na więcej :) Poprawny koktajl Mayan.

  • IMG_20200514_165746-01
  • IMG_20200514_165810-01
  • IMG_20200514_165956-01
  • IMG_20200901_151847-01
  • IMG_20200901_153306-01
  • IMG_20200901_154800-01
  • IMG_20200901_215847

 

Czerwona oberża – najpiękniejszy widok do zjedzenia obiadu

Ziemniory z tzatziki albo masełkiem, wegański tatarek, pomidorowa z warzywami, pierogi – tutaj zawsze znajdę coś dla siebie. A jak akurat nie ma, to są blunty CBD albo lane pszeniczne za 13 pln. W niektóre dni występy na żywo.

IMG_20200902_143244

JURATA

Juracka Hospoda u Dvoraka. Restauracja czeska - wielki, mały cud

Zlokalizowana przy PKP. Siedzisz przy stołach jak w poczekalni. Pod sufitem zawieszona jest tuba. Ty siadasz, bierzesz menu do ręki i widzisz takie pozycje:

-  Tawcze grawcze (ugotowana fasola zapiekana z dodatkami w naczyniu ceramicznym)

Sałatka szopska (rodzaj sałatki, przyrządzanej z pokrojonych ogórków, pomidorów, papryki, cebuli z dodatkiem słonego sera)

- Ziemniaki opiekane z blitwą (chorwacki krewniak buraka liściastego, taki trochę lepszy szpinak)

Zamawiasz, czekasz, dostajesz przepyszne, nietutejsze piwka, jesz, jesteś w niebie, a płacisz mało. Kurtyna.

  • IMG_20200810_163249-01
  • IMG_20200810_164518-01
  • IMG_20200810_171026-01
  • IMG_20200810_164515-01

Strefa eM - przyjemny zakątek w centrum miasta

Co prawda więcej tu wegetariańskich przyjemności niż wegańskich, ale wegańskie bajgle podbiły me serce. Piękne menu, domowe jagodzianki, pyszne ciasto i ciekawe sałatki. Wszystko zamknięte w bardzo rozluźniającej otoczce, w centrum turystycznego miasta.

IMG_20200805_142311-01

 

 

Meksykański no name – nie mam linka, adresu ani nazwy, ale funkcjonuje od tego roku koło restauracji Malibu w Juracie, przy Wojska Polskiego. Dostaniecie tam wegańskie burritko i tortilki w cenie ok. 30 pln. Mało wyraziste i również ostre, ale nie niesmaczne :)

 

  • IMG_20200807_181849-01
  • IMG_20200807_181807-01

JASTARNIA

Urwis house - ciekawie i całkiem ostro

Tu ktoś o Was pomyślał – w menu pojawia się wegańska pizza, krem pomidorowy i orientalna, pikantna ciecierzyca w curry z mleczkiem kokosowym, brokułem i sezamem.

  • IMG_20200821_163520-01
  • IMG_20200821_163633-01

Slice bus pizza - mało a dużo

Nie dajcie się zwieść kwadratom pizzy za ok. dychę. Na grubym, dobrym, wyrośniętym cieście dostaniecie np. gruszkę, buraka, orzechy i szpinak. Jeden kawałek zdecydowanie wystarczy :)

  • IMG_20200815_194527-01
  • IMG_20200815_194531-01

Sun4hel - i funkcjonująca tam knajpa

Wege gołąbki i sałatka z podwójnym pieczywkiem za free załatwiły sprawę. Zwłaszcza, że pieczywkiem była podpiekana brioszka. Awww!

  • IMG_20200609_132005-01
  • IMG_20200609_132034-01
  • IMG_20200609_132202-01

 

Swojskie klimaty - wracam i będę wracać

Bardzo lubię klimat tego miejsca, podziwiam kobietę stojącą za sterami,  wegański bigos i salsę na plackach ziemniaczanych, parówki, pastę z suszonych pomidorów ze śliwką, kotleciki z warzyw, mrożoną kawę, zupy dnia np.  czosnkową, czy gołąbki. Tak, to są delikatne, swojskie smaki dla tych, którzy mają dosyć smażeniny i placków pizzy.

  • IMG_20200816_112733-01
  • IMG_20200818_172937-01
  • IMG_20200818_173427-01

PAŚNIK B2 brodnicka&borowski - tegoroczny debiut.

Walczymy od 7 lipca i jeszcze trochę powalczymy w tej naszej Jastarni :) Food Truck Paśnik – tu możecie sprawdzić na własne oczy jak wygląda ważący 500 kg grill. Znajdziecie na nim opcje wegańskie, wegetariańskie, mięsne i rybne. Świeże smoothie, quesadille, kanapki z patelni, muffiny shiitake, kawę, pancakes z owocami i inne pyszności. Karmimy zgodnie z ideologią czystej etykiety, serwujemy na ekologicznych tackach i z drewnianą zastawą. A, i macie możliwość kupna u nas własnych chlebów z domowej piekarni, grzybów shiitake, boczniaków ostrygowatych. To wszystko przy Portowej 10 w Jastarni :)

btf

  • IMG_20200708_162939-01
  • IMG_20200716_140045_945
  • IMG_20200723_202931_800
  • IMG_20200728_184759
  • IMG_20200805_190540
  • IMG-20200328-WA0018-01
  • IMG-20200710-WA0005-02

dav

IMG_20200804_154216-01

IMG_20200624_113245

IMG_20200708_162939-01

IMG_20200126_190945_723

Filipiny – słowniczek kulinarny

Na Filipinach trafiamy w lukę – między kolejnymi katastrofami dotykającymi ten kraj. Dwa tygodnie po tajfunie Phanfone, kilka dni przed wybuchem wulkanu. Taal mijamy podczas podróży autokarem na nocny prom, z Manilii na wyspę Borocay. To najtrudniejszy kraj przez jaki...
IMG_20191207_204726_829

Fuerteventura na językach (i kubkach smakowych)

Myśląc o Fuercie musicie wiedzieć, że jest to wyspa gdzie praktycznie nie ma czegoś takiego jak rolnictwo, a teren pomiędzy rozsianymi po obrzeżu miasteczkami to górzysta, kamienista pustynia. Owszem, widoki piękne, ale jak się można domyślać mocno wpływa to na...
IMG_20191024_120603_653

Wege wybrzeżem Portugalii!

Wyobraźcie sobie miejsce, w którym nontoperek powietrze pachnie solą, wiatr nieustannie smaga Cię po twarzy a fale są jak prąd morski – bo zdradliwie wdzierają się na brzeg w pogoni za Twoim kocyczkiem czy sprzętem elektronicznym (co mi się oczywiście zdarzyło)....
IMG_20190311_180214_473

Pasztet grzybowy pieczony – do smarowania i nie tylko

Kocham pasztetowe przysmaki miłością wielką. Najbardziej oczywiście te, które sama wytwarzam. Delikatnie słodkie z ciecierzycy, z sosem chrzanowym – idealne na niedzielny obiad. Albo właśnie takie jak dzisiaj – do smarowania na kanapkę. Porzucając mięso wpadłam w pułapkę gotowych, sojowych...
IMG_20190216_201135_790

Pieczone pączki z porzeczkami i karobem

Wiem, że może na to nie wyglądam, ale fanką słodyczy nie jestem. I wiem, że możecie znaleźć u mnie dużo przepisów związanych ze słodkościami, ale na swoją obronę odpowiem, że mam w domu tzw. „słodką dziurkę” (czyli pochłaniacza łakoci wszelkiej...
IMG_20181125_211444_032

Pak choi na maśle klarowanym z płatkami nori

Pierwszy raz wielka miłość do jadalnych wodorostów obudziła się we mnie podczas zimowej, dłuższej wyprawy do Tajlandii. Skupiliśmy się wtedy na wegetariańskim południu tego kraju, radośnie machając Polsce na pożegnanie z okien samolotu. Kilkunastogodzinna podróż i jesteśmy na miejscu. Skwaru może...
IMG_20181122_124222_689

Ze zdrowiem na TY

„Tyle zdrowia w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze – popatrz!” – taką parafrazą jakże pięknej, polskiej piosenki będącej absolutnym klasykiem witam Was dobrymi wieściami. W mym rodzinnym Kaliszu powstał sklep. Nietuzinkowy – bo eko-wirtualny – będący internetową kumulacją najsmaczniejszych...